środa, 22 maja 2019

Mniej znaczy więcej

Kiedy byłam młodsza, ciągle gdzieś pędziłam, Dopiero teraz wiem, że czasem warto zatrzymać się w biegu. Ścigałam się przez wiele lat sama ze sobą. Chciałam być najlepsza, nie wiedziałam, że bycie tu i teraz jest cudem. Już nie szarpię się, nie udowadniam nikomu, że chcę być najlepsza. Dziś wiem, że mniej znaczy więcej.

wtorek, 21 maja 2019

Spotkać Chrystusa

Można regularnie wchodzić do kościoła i nie spotkać Chrystusa. To nie jest tak, że wchodzę do kościoła i spotykam Go automatycznie. To jest proces, podobnie jak miłość jest procesem. Zakochanie to nie jest miłość, to jest pierwszy stopień. Miłość to jest wierność, więc jeśli chodzimy do kościoła, to bardzo dobrze i tak trzeba, natomiast co robimy, żeby tam spotkać Chrystusa, który na nas cierpliwie czeka? Na to pytanie sobie odpowiedzcie.

poniedziałek, 20 maja 2019

Ryzyko w miłości

Zawsze można zmarnować sobie życie. Natomiast jest oczywiste, że jeżeli się starasz, to wyjdzie, w ten czy inny sposób. W stosunku do własnego dziecka nigdy nie masz pewności, co z niego wyrośnie. Żadnej pewności. Nigdy nie wiesz, co cię spotka za chwilę albo co się stanie z twoją żoną czy mężem. Nie wiesz, co się wydarzy. W miłości zawsze jest pewne ryzyko.

niedziela, 19 maja 2019

Ryzykowna miłość

Nie żyjemy Ewangelią, bo tak naprawdę nie słuchamy Chrystusa. Przeszkadza nam lęk, boimy się podejmować ryzyko. Ale w Ewangelii jest przecież jasno powiedziane, że kto opuści ojca, matkę i braci, stokroć więcej otrzyma. Każda miłość zakłada ryzyko, więc wejście na ścieżkę miłości, którą jest Bóg, niesie ze sobą ryzyko i dlatego zwykle wolimy pozostać w ciepłych kapciach. To dotyczy zresztą każdej miłości, również miłości między mężczyzną i kobietą, stąd tak wielu młodych ludzi dzisiaj nie angażuje się w żadne stałe związki, zarówno w zakładanie rodziny, jak i w składanie ślubów zakonnych.

sobota, 18 maja 2019

Gandhi

Wiara daje niesamowitą radość i poczucie, że się jest bezwarunkowo kochanym przez Boga. Ludzie niewierzący tego nie mają. Natomiast, co trzeba z całą mocą podkreślać, nie mamy – jako chrześcijanie – monopolu na dobro. Gandhi był bliski Ewangelii w tym, co robił i pisał, ale nie nawrócił się na chrześcijaństwo. I daj Boże wielu chrześcijanom taką głębię, mądrość i mistyczne spojrzenie na świat, jakie miał Gandhi.

piątek, 17 maja 2019

Przyzwoitość

Przyzwoitość jest darem Boga, ale nie zawsze sobie to uświadamiamy. Jeśli człowiek niewierzący oddaje życie za kogoś innego, to w tym momencie jest tak samo święty jak chrześcijanin, który robi to samo. Przecież bywały takie przypadki, że ktoś, kto nie miał łaski wiary, w sytuacji dramatycznej postąpił tak, jak nakazuje Chrystus. Ocknie się w niebie i bardzo się zdziwi.

czwartek, 16 maja 2019

Sumienie

Wszystko, co dobre, ma źródło w Bogu. To Bóg jest Stwórcą i jest wszechmogący, jest naszym Ojcem i Panem. Bez względu na to, czy my sobie z tego zdajemy sprawę, czy nie, jesteśmy dziećmi Boga i to, co mamy, jest nam dane przez Niego. Ludzie mogą się motywować niekoniecznie głęboką wiarą, ale zwykłą ludzką solidarnością. Sumienie jest dane każdemu człowiekowi.

środa, 15 maja 2019

Nadzieja

Nadzieja potrafi człowieka złamać, bywa zwodnicza, gdy nie podchodzi się do niej ostrożnie. Co się stanie z człowiekiem, który miał wielkie nadzieje, a spotyka go w życiu wszystko, co najgorsze? Może lepiej nie mieć nadziei i zachować czujność? Dobrze być przygotowanym na najgorsze.

wtorek, 14 maja 2019

Śmierć

W literaturze śmierć niesie jakieś przesłanie, stanowi katharsis, bywa karą za ciężkie przewinienia. Czasem po prostu przestaje bić serce, a czasem śmierć staje się wyborem, jak u Froda, gdy wyruszył do Szarej Przystani. Książkowa śmierć. Wyciska łzy, dopełnia smutkiem, ale przeważnie przynosi spokój, poczucie sprawiedliwości, wrażenie, że historia kończy się tak, jak powinna. W prawdziwym życiu pozostaje jedynie rozdzierający smutek, który na zawsze zmienia postrzeganie świata.

poniedziałek, 13 maja 2019

Umykające życie

Niekiedy myślę, iż życie tak szybko umyka. Ledwie się zaczyna i chwilę potem gaśnie. Życie, którego początków nie pamiętamy, a końca nie znamy. Jednak mnie się to życie tak dłuży... jak każdemu, kto nosi w sercu tęsknotę.

niedziela, 12 maja 2019

Mało czytamy

Mało czytamy. Nie ogarniamy wzrokiem długiej frazy, tylko informacyjne wzmianki, dlatego mamy problem z uciągnięciem bogatej myśli. Obawiam się też, że nauczyciele przestali nadążać za skracaniem zdań przez uczniów i zamilkli. Zresztą nie chodzi o skracanie. Chodzi o pracę naszych głów. Mam wrażenie, że dzieje się jakaś ewolucja, że to nie jest tylko przyczyna cywilizacji. Jeśli bowiem puls Ziemi zwiększył się dwukrotnie, jak można przeczytać w naukowych wzmiankach, to pewnie w ruchach niebieskich dzieją się jakieś zmiany. Coraz częściej pojawiają się przypuszczenia, że życie naszej planety, licząc w kosmicznych latach, jest już niedługie. Ludzie coraz uważniej szukają możliwości mieszkania na innych planetach. Może więc mowa po prostu zanika? Może w innych przestrzeniach nie będzie potrzebna? Jeśli nasza przeprowadzka ma się odbyć za setki czy tysiące lat, to może jesteśmy świadkami początków zanikania komórek odpowiedzialnych za ten sposób przekazu? Gramatyka zdań staje się dla tych komórek czymś w rodzaju przeszkody na drodze. Hamulca. Nie ma dnia, żebym nie usłyszała, jak ktoś szamoce się w obrębie jednego zdania i nie umie wyjść z tej pułapki. Nie bez powodu istnieją ikony emocji – nowe pismo obrazkowe. To oczywiście będzie trudne do odczytania za te tysiące lat, kiedy być może będziemy tylko świecić miłością albo gniewem. Może to lepiej? Czy można kłamać bez słów? Może przechodzimy na mowę ciała? Ciałem oczywiście też można oszukać, ale zawsze coś tam się wymknie spod kontroli – mały palec, układ stopy, nad tym trudniej zapanować niż nad słowem. Czym będzie polityka bez słów? Czym modlitwa? Czym rozmowa? Czym felieton?

sobota, 11 maja 2019

Rodzinne plany

To nie jest rozsądne, że zaplanujemy sobie rodzinę. Pan Bóg tego nie oczekuje. W miłości musi być odrobina szaleństwa, odrobina rzeczy nieprzewidywalnych. Oczywiście, powinniśmy zachować zdrowy rozsądek i umiar we wszystkim, ale do pewnych granic. Miłość powinna kierować się mądrością, a zdrowy rozsądek to jest coś innego niż mądrość. Nie można robić biznesplanu na miłość!

piątek, 10 maja 2019

Stworzeni do miłości

Większość ludzkich nieszczęść wynika ze złych relacji pomiędzy mężczyznami i kobietami. Tak naprawdę najbardziej istotna dla większości ludzi na tym świecie jest właśnie miłość. Zostaliśmy stworzeni przez Boga, który jest miłością, do miłości. W związku z tym rozpaczliwie szukamy jej w bardzo wielu miejscach. Tak naprawdę znaleźć ją można tylko w jednym, ale my oczywiście szukamy gdzie indziej. Myślę, że Pan Bóg patrzy na to z góry z wielkim szacunkiem, bo On nas zawsze szanuje, z wielką miłością, momentami z wielką rozpaczą. A czasami pewnie wyrywa sobie włosy z głowy i mówi: „Nie tu!”. Ale my leziemy jak pszczoła do miodu, ładując się w sytuacje, po których potem płaczemy.

czwartek, 9 maja 2019

Ryzyko i lęk

Każdy kontakt z drugim człowiekiem jest pewnym ryzykiem, dlatego od tego ryzyka uciekamy, bo nie chcemy ponosić kosztów. Albo pojawia się ryzyko zobowiązania. Jeśli wyjdę do drugiego człowieka, to potem będę się czuł zobowiązany. Jak go poznam, poznam jego kłopoty, to będę się czuł zobowiązany, żeby w tym uczestniczyć. Współcześni ludzie żyją w koszmarnym lęku. Ilość nerwic lękowo - depresyjnych jest zastraszająca, to jest w tej chwili epidemia. Nie mówi się o tym jednak i jako społeczeństwo nie jesteśmy na to przygotowani. Podobnie służba zdrowia. Żyjemy w ciągłym lęku, dlatego że jesteśmy od dzieciństwa nakręcani do ustawicznej konkurencji. Drugi człowiek nie jest moim bratem, tylko moim rywalem w wyścigu szczurów. Nie uczy się dzieci w szkole współpracy w zespole, tylko dlatego, by były najlepsze w klasie, potem by najlepiej zdały test i tak bez końca.

środa, 8 maja 2019

Jesteśmy kochani

Ta samotność, poczucie bezsensu, braku przynależności do kogokolwiek to jest największa rozpacz. I teraz najlepsze. Jeżeli odkryjemy, że przynależymy do Pana Boga, to choćbyśmy byli na bezludnej wyspie, to nigdy nie będziemy sami i nie wpadniemy w rozpacz, bo wiemy, że jesteśmy kochani. To jest to, co ma człowiek wierzący, a czego nie ma niewierzący. I dlatego bólem chrześcijanina powinno być to, że inni ludzie nie odczuwają tej głębokiej radości. Co by się nie działo, nawet jeśli narozrabiam potwornie, to należę do Kogoś, jest Ktoś, kto mnie kocha bezgranicznie.

wtorek, 7 maja 2019

Czym jest miłość

Miłość to jest trudna sprawa. Sam święty Paweł nie potrafił tego prosto określić. Miłość to wszystko razem, czyli dziesięć przykazań i ustawiczna troska o drugiego człowieka, i poczucie bezpieczeństwa. Kocham i jestem kochany. To jest to, że do kogoś należę, w pełni, w stu procentach. Do kogoś, kto jest w stanie za mnie oddać życie. Bóg pokazał nam dokładnie, czym jest miłość. Nawet poeta ci nie powie dokładnie, czym jest miłość. Nikt ci nie powie. To trzeba przeżyć.

poniedziałek, 6 maja 2019

Sztuka życia

Myślę, że szuka życia polega na tym, żebyśmy w każdej chwili widzieli horyzont, bez względu na wiek. Dlatego że poza horyzontem może się w najmniej spodziewanym momencie znaleźć każdy z nas. Oczywiście w żadnym wypadku wam tego nie życzę.

niedziela, 5 maja 2019

Miłość daje wolność

Szczęście to przede wszystkim poczucie, że się jest kochanym i że się kocha. To daje poczucie wolności. A nieszczęśliwi jesteśmy też właśnie wtedy, kiedy nie jesteśmy wolni. Miłość daje wolność. To nie oznacza zwolnienia ze zobowiązań, wręcz przeciwnie. Ale jest inaczej, kiedy wstajesz rano i wiesz, że to robisz dla kogoś, dla czegoś, a jest inaczej, kiedy nie masz dla kogo rano wstać. Wtedy bywa naprawdę trudno. A nawet można wpaść w depresję.

sobota, 4 maja 2019

Nieszczęśliwi

Jesteśmy nieszczęśliwi, kiedy nikt nas nie kocha, kiedy nie mamy kogo kochać, kiedy znajdujemy sensu życia. Oczywiście czujemy się nieszczęśliwi także wtedy, kiedy cierpimy nędzę – nie ubóstwo, tylko nędzę. Ludzie, którzy nie mają co jeść, ludzie umierający z głodu, sorry, szczęśliwi nie będą. Nawet jeśli mają poczucie, że są w rękach Boga.

piątek, 3 maja 2019

Poszukiwanie

Boga musimy zawsze szukać naraz pod tymi trzema adresami: W liturgii, wspólnocie i spotkaniu z drugim człowiekiem. Musimy ciągle szukać Boga, bo Go ciągle gubimy. To jest droga, bo nigdy nie możemy powiedzieć, że Go ostatecznie znaleźliśmy. Myślę, że podstawowym błędem chrześcijanina jest to, że uważa, iż już znalazł, i dalej nie ma zamiaru szukać. Owszem, znalazł Chrystusa, uznał Go za swojego Boga i Pana, ale to jest dopiero początek, nie koniec. Bóg jest oczywiście wieczny i zawsze jest, ale równocześnie się ukrywa i całe życie chrześcijanina polega na poszukiwaniu Go. On nas prowadzi, ale musimy Go szukać. Bóg nie chce mieć automatów zaprogramowanych do wykonywania zadań.

czwartek, 2 maja 2019

Świętość

Myślę, że świętość to jest bycie jedno z Chrystusem i robienie tego, czego On chce. A On chce zawsze dobra dla nas i dla innych ludzi. Świętość nie oznacza, że nie popełniamy błędów, ale że jeśli popełnimy błąd, to natychmiast wracamy do Boga i idziemy razem dalej. Chcemy być cały czas do Jego dyspozycji. To jest świętość. Nie ma innego celu, jak bycie z Nim. A bycie z Nim tu na ziemi oznacza bycie z innymi ludźmi, bycie miłością dla innych ludzi.

środa, 1 maja 2019

Przebaczanie

Są sytuacje, w których po ludzku przebaczyć jest bardzo trudno. Wtedy trzeba prosić Chrystusa, żeby nauczył nas przebaczać, bo On faktycznie przebacza nieskończoną ilość razy i do tego samego nas zachęca. Warto przebaczać, bo brak przebaczenia nie niszczy przede wszystkim człowieka, który mnie skrzywdził tylko mnie samego, bo odbiera mi pokój serca. Przebaczenie jest czasem heroizmem. Absolutnie nie chodzi oo to, żeby powiedzieć i udawać, że nic się nie stało. Stało się, ale muszę z tym żyć i wierzę, że miłość jest silniejsza niż zło. Nie powracam do tego, chociaż oczywiście rana pozostaje, pokazuje okaleczone serce, pozostaje trudne doświadczenie i pamięć. Przebaczenie nie likwiduje pamięci, ale nas uwalnia od nienawiści, od chęci zemsty, od tego, żebyśmy ciągle szukali naszej ludzkiej sprawiedliwości. To jest zostawienie sprawiedliwości Panu Bogu. To wcale nie znaczy, że my w ogóle nie mamy szukać sprawiedliwości na ziemi. Możemy to robić, ale nie metodą, którą niestety najczęściej stosujemy, czyli wet za wet, oko za oko. Przebaczenie to uznanie, że zło istnieje i ja padłem jego ofiarą, ale również przyznanie, że ja czasami też krzywdzę. To jest pójście dalej. To jest taki stan, że jeśli spotkam człowieka, który mi uczynił zło, i będzie on w potrzebie, to wyciągnę do niego rękę, nawet jeśli on nie powiedział „przepraszam”.

wtorek, 30 kwietnia 2019

Zbawienie

Zbawienie jest darem. Bóg nie musiał, ale chciał nas zbawić. Ty dostajesz odkupienie ponad dwa tysiące lat po narodzeniu Chrystusa. Dostajesz w prezencie. Nie zasłużyłeś na nie, tylko otrzymałeś je od Boga. Jednym z największych dramatów współczesnego nauczania w kościołach jest postawienie na głowie tej rzeczywistości. Księża grzmią z ambon, że trzeba zrobić mnóstwo rzeczy, żeby zasłużyć na miłość Boga. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Od Niego wszystko dostajemy za darmo.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Bojaźń Boża

Co to znaczy bać się? W języku hebrajskim „bać” i „słuchać” to zupełnie co innego. Bojaźń Boża to nie jest strach. To jest lęk przed skrzywdzeniem kogoś, kto mnie kocha i kogo ja kocham. Jeżeli ja czegoś nie robię, bo wiem, że zrobi to przykrość ukochanej osobie, to jest to bojaźń szczera, prawdziwa, płynąca z miłości. Natomiast jeśli zrobię coś ze strachu, to oczywiście skutek jest podobny, natomiast przyczyna inna. Jeśli nie kradnę tylko ze strachu, że ktoś mnie na tym złapie, to jeszcze nie jest miłość. Jeśli nie kradnę dlatego, że kradzieżą zrobię krzywdę drugiemu człowiekowi albo Bogu, to jest prawdziwa miłość.

niedziela, 28 kwietnia 2019

Miłosierdzie

Miłosierdzie zakłada sprawiedliwość. To nie jest tak, że można być miłosiernym, nie będąc sprawiedliwym. Bóg jest miłosierny i ciągle czeka. My patrzymy na świat w perspektywie naszego krótkiego czasu, a Bóg patrzy inaczej, bo jest wiecznością. Bóg jest sprawiedliwy, bo miłość musi być sprawiedliwa. Matka, która wyróżnia jedno dziecko, krzywdzi inne dzieci. I tak naprawdę krzywdzi również to wyróżnione dziecko. Matka, kochając, musi być sprawiedliwa. Czyli musi znać każde dziecko i każdemu dać według tego, czego ono potrzebuje. Jedno trzeba pchnąć, żeby poszło do przodu, drugie trzeba przyhamować, bo za szybko idzie i może sobie połamać nogi. Trzecie jest chore, wobec tego trzeba o nie jeszcze bardziej zadbać, czwarte jest jeszcze słabsze i wrażliwe, więc nie można na nie krzyczeć i trzeba znaleźć jakiś inny sposób.